straszaki pistolety

Nasi urodzeniowi opiekunowie....

Witam,
3 lata temu kupiłam na stadionie Xlecia broń hukową, miał to być prezent dla kolegi, który strasznie chciał postrzelać z rac w sylwestra. Niestety wieczorem gdy wracaliśmy do domu (dosłownie po 2 piwach) trafiła się za nami policja, która kazała nam się zatrzymać (jak się okazało ktoś ją wezwał do jakiejś awantury), kolega ze strachu wyrzucił broń w krzaki, policja ją znalazła. Zostaliśmy zatrzymani i zabrani na dołek, a potem na izbę wytrzeźwień (potem dowiedziałam się, że gdybym nie wsiadła do radiowozu to bym wróciła do domu, ale nie chcialam zostawiać kolegi samego). Zapytana czyja jest ta broń odpowiedzialam, że moja bo nie miałam nic na sumieniu, wtedy dowiedziałam się, że jest to pistolet gazowy, na który trzeba mieć pozwolenie. Potem sprawa ucichła i zapomniałam o tym, jednak kilka miesięcy temu przyszedł do mnie policjant w tej sprawie powiedział, że raczej umorzą tą sprawę, ale tak się nie stało i przyszło zawiadomienie o akcie oskarżenia z art.263 par.2 kk,
rozprawa 18 grudnia, a ja jestem przerażona, że pójdę do więzienia. Mam 24 lata, studiuję i nigdy nie miałam do czynienia z policją, ani nie byłam karana, nie miałam też pojęcia, że na taką broń trzeba mieć pozwolenie, i że to nie jest straszak. Jakie są szanse, że mnie zamkną w więzieniu??? Błagam niech mi ktoś powie.




W Polsce można mieć legalnie bez pozwolenia policji broń czarnoprochową, karabiny czarnoprochowe, pistolety czarnoprochowe oraz rewolwery. Czy czujesz się przez to mniej bezpiecznie?

Chodziło mi o to, że powszechny dostęp do broni niekoniecznie sprawi, że poziom przestępczości zmaleje. Potrzebowałbym kilku empirycznych przykładów, żeby uwierzyć, że to rozwiąże problem. Raczej oznacza więcej trupów. Obecnie można spokojnie mieć straszaki, gazowce etc. A jak potrzebujesz to możesz się starać o licencję na broń palną. Ale dobrze, że jest nad tym jakaś kontrola.



No prosze, czego tu sie czlowiek dowiaduje o policji.
Chyba sobie kupie straszaka, widzialam w ofertach takie po 2 banki malutkie pistolety, wiatrowki, cos takiego.
Co u tym myslisz, cougar?

straszaki wyszły z mody ..tak samo jak pistolet gazowy..wyjmują c cos takiego na ulicy narazasz sie joasiu na uzycie wobec ciebie prawdziwej broni..
a wtedy gazety napiszą, że jakis narwany policjant (lub ktos inny) zastrzelił dziewczynke z zabawką..
lepiej już kop coraz lepiej...



Narobiło się dużo nieporozumień.

Amunicja hukowa pasuje do większości broni gazowych / ostrych (oczywiście krótkich ). Natomiast straszaki to zabawki, małe, 6 mm, pistolety startowe etc. - odróżnia się je OD RAZU. Przy broni ostrej - żeby było ciekawiej - koleś może mieć w broni np. : 1 nabój ślepak (hukowy), ze dwa gazowe i reszta ostra - sayonara...

Ciekawostka straszaki 6 mm też mogą strzelać nabojami gazowymi - oczywiście te z wylotem do przodu (lufa), nie do góry (dawno temu tak strzelałem).



Ja dlatego ostrzegam wszystkich tych co maja zamiar nosic przy sobie straszak czy tez gazowy pistolet.
Wyciagniecie takowego powoduje, ze gosc po drugie stronie natychmiast uzywa swojego ( jak ma ) i on raczej nas straszyc nie bedzie.

Co ciekawsze - niektorzy rzeczywiscie kupuja sobie taka niby-bron by potem defilowac z nia popisujac sie swoja "klamka". Syf.



Mialem w życiu dwa poważne starcia z nożownikami i mam wrażenie, że w obu wypadkach noż slużyl im nie tyle jako broń ile jako straszak, bo w onu wypadkach nie probowali zadawać pchnięć tylko machali nożami jak Wołodyjowski szablą.
W pierwszym wypadku (wiem , wiem byłem kretynem ) próbowałem zablokować rękę z nożem i zablokowałem nóż dlonią (4 szwy), w drugim wypadku udało mi sie złapać przeciwnika za rękę i tak sie szarpaliśmy (walka w zwarciu w stójce o to czy uda mi się tę jego rekę wykręcić, albo zabrac noż), aż okazało się, że kolega nożownika ma brzytwę i zanim sie oddaliłem zarobiłem 7 szwów na twarzy.

Wnioski jakie ma z tych starć są takie:
- wiekszość "złych gośći" noszących ze sobą noże, nie potrafi ich użyć tak aby zabić - może to wynikać z braku umiejętnośći technicznych, choć mam wrażenie , że w moich przypadkach byla to raczej blokada psychiczna przed zabiciem - koleś który nożem zastraszał bleffował i nie zdecydowałby się na zabicie.
- nożownik chcą i potrafiący zaciukałby mnie raz dwa - gdy na chłodno potem analizowałem obydwa starcia znalazłem ze 20 momentów kiedy mogłem zginąć
- nawet w rękach niewyszkolonego nożownika, nóż to jednak wielkie kurestwo i lepiej jest mieć pistolet



tak mnie coś tknęło po przestudiowaniu tematu Czy potrafilibyście zabić żeby zapytać o to czy mieliście kiedykolwiek broń w ręku... mam na myśli pistolet... prawdziwy... nie ASG... czy straszaki... ale prawdziwy pistolet...
a jeśli tak to czy mierzyliście z niego... co czuliście.. czy strzelaliście z niego...? jeśli tak to do czego... i jaka to była broń...?
A może ktoś musiał mierzyć / strzelać do człowieka...?





Papier ma swoją temperature samozapłonu. Niestety nie pamiętam ile ona wynosi.

451 Fahrenheita = 232,7(7) Celcjusza = 505,927(7) Kelwina
Od wyboru do koloru.

Dość dobre efekty daje również "zabawa" światłem, lampka, świece plus główne oświetlenie pokoju (pomieszczenia gdzie gramy) odpowiednie ich ustawienie daje naprawde dobry efekt, aha przydają sią do tego również zasłony/żaluzje tak by słońce nam nie przeszkadzało. Patent z Cyberpunka ale raczej do wykożystania jednokrotnego, gdy gracze mają wpaść w półapkę MG przygotowuje sobie "straszaka" (pistolet hukowy), w momencie gdy gracze skradają się w najlepsze "BANG" (najlepiej strzelić tak by gracze tego nie widzieli) efekt jest piorunujący, niestety wrażenie zostaje również wywarte na sąsiadach i innych domownikach :/



H&J to jest niezły straszak psychologiczny na graczy. 3 placki 3" oddalone od siebie o max 6". Trafiający placek siła 14 pozostałe modele siła 7. dodatkowo Herne ma pistolet zasięg 8" o czym warto pamiętać i strzelić jak coś jest w zasięgu nie musi być to ten sam cel.
Gdy nie grasz SC warto dodać do nich Master Gunner Dougal MacNaile.
to wstępnie myślę na tyle jak brakuje Ci jednostek mogą być koszt jest znośny, niestety cechuje ich duży stopień losowości...



Jak wiadomo panowie lubi? tego typu zabawki st?d też moje pytanie. Czy mieli?cie kiedykolwiek broń w ręku ? Je?li tak to jak?, wszelkie bronie typu ASG, straszaki czy wiatrówki się do tego nie zaliczaj?.

W moim wypadku trochę broni się przez moje ręce przewinęło, głównie były to P28 broń krótka i AK 47 - t? broń znaj? wszyscy. Ma kiepsk? celno?ć ale za to duża siłę przebicia. Kolejn? była bron typu SMG czyli tzw MP5 jest to pistolet maszynowy.
Również dzięki uprzejmo?ci chłopaków z kawalerii powietrznej pobawiłem się troszkę Magnumem L96 tzw AWP, broń znałem kiedy? tylko z obrazków lub gier gdy wzi?łem j? w swoje ręce okazała się strasznie ciężka a o długo?ci to już nie wspomnę zrobiła wtedy na mnie nie lada wrażenie hehe.
Nie wiem czy do waszego okre?lenia broń mogę zaliczyć przeciwlotniczy zestaw rakietowy typu Grom lub strzała, bo nimi również się bawiłem. Ale już nie miałem okazji strzelać, a szkoda bo chciałem zobaczyć co to cudo potrafi. To by było chyba na tyle.



Ostatno byłem na urlopie w jednej z nadmorskich miejscowości. Strażnicy miejscy z tej mieścinki psiadali na pasie pistolety Glock 19 tzw broń hukowa. Wytłumaczy mi ktoś czy to jest dozwolone bo w zasadzie zabronione to też nie jest. A co się stanie jak by tak wyjąc takiego straszaka i wycelować w kogoś oczywiście w sytuacji odpowiadającej do takiego aby to zrobić bo mi się wydaję ze można nieźle zmoczyć d....... Wytłumaczcie mi to bo nie rozumiem.

Copyright (c) 2009 Nasi urodzeniowi opiekunowie.... | Powered by Wordpress. Fresh News Theme by WooThemes - Premium Wordpress Themes.
*