gdy niemowlę histeryzuje
Nasi urodzeniowi opiekunowie....
Andrzej Bursa:
Miłość
Tylko rób tak żeby nie było dziecka
tylko rób tak żeby nie było dziecka
To nieistnijące niemowlę
jest oczkiem w głowie naszej miłości
kupujemy mu wyprawki w aptekach
i w sklepikach z tytoniem
tudzież pocztówki z perspektywą na góry i jeziora
w ogóle dbamy o niego bardziej niż jakby istniało
ale mimo to
...aaa
płacze nam ciągle i histeryzuje
wtedy trzeba mu opowiedzieć historyjkę
o precyzyjnych szczypcach
których dotknięcie nic nie boli
i nie zostawia śladu
wtedy się uspokaja
nie na długo
niestety.
W ramach dyskusji wklejam wiersz Andrzeja Bursy, jako głos tego poety.
Miłość
Bursa Andrzej
Tylko rób tak żeby nie było dziecka
tylko rób tak żeby nie było dziecka
To nieistnijące niemowlę
jest oczkiem w głowie naszej miłości
kupujemy mu wyprawki w aptekach
i w sklepikach z tytoniem
tudzież pocztówki z perspektywą na góry i jeziora
w ogóle dbamy o niego bardziej niż jakby istniało
ale mimo to
...aaa
płacze nam ciągle i histeryzuje
wtedy trzeba mu opowiedzieć historyjkę
o precyzyjnych szczypcach
których dotknięcie nic nie boli
i nie zostawia śladu
wtedy się uspokaja
nie na długo
niestety.
Widze że wielu miłośników poezji to ja tutaj nie znajde.
No to ja lubie erotyki Rimbaud'a
Burse przyjmuje bezwarunkowo.
Wojaczka nie lubie ale go wymienie
Lubie Villon'a
Miłość - Bursa
Tylko rób tak żeby nie było dziecka
tylko rób tak żeby nie było dziecka
To nieistnijące niemowlę
jest oczkiem w głowie naszej miłości
kupujemy mu wyprawki w aptekach
i w sklepikach z tytoniem
tudzież pocztówki z perspektywą na góry i jeziora
w ogóle dbamy o niego bardziej niż jakby istniało
ale mimo to
...aaa
płacze nam ciągle i histeryzuje
wtedy trzeba mu opowiedzieć historyjkę
o precyzyjnych szczypcach
których dotknięcie nic nie boli
i nie zostawia śladu
wtedy się uspokaja
nie na długo
niestety.
Miłość - Bursa
Tylko rób tak żeby nie było dziecka
tylko rób tak żeby nie było dziecka
To nieistnijące niemowlę
jest oczkiem w głowie naszej miłości
kupujemy mu wyprawki w aptekach
i w sklepikach z tytoniem
tudzież pocztówki z perspektywą na góry i jeziora
w ogóle dbamy o niego bardziej niż jakby istniało
ale mimo to
...aaa
płacze nam ciągle i histeryzuje
wtedy trzeba mu opowiedzieć historyjkę
o precyzyjnych szczypcach
których dotknięcie nic nie boli
i nie zostawia śladu
wtedy się uspokaja
nie na długo
niestety.
Wiersz o aborcji , niestety nie pamiętam kto to napisał i staram się właśnie odszukać .
Byłem przekonany, że próbujesz nieudolnie interpretować Bursę. Ale ja to mówią anglicy. Little dismissed
Będę złośliwy.
Wklejam ten wiersz, ponieważ chciałbym, aby dał on do myślenia tym, którzy tworząc ckliwe wierszydła o tematyce antyaborcyjne powstrzymywali się od nieuzasadnionego dzielenia się nimi z otoczeniem. A zatem - wierszydła do szuflady i czytajcie Mistrza. Tak się to robi:
MIŁOŚĆ
Tylko rób tak żeby nie było dziecka
Tylko rób tak żeby nie było dziecka
To nie istniejące niemowlę
jest oczkiem w głowie naszej miłości
kupujemy mu wyprawki w aptekach
i w sklepikach z tytoniem
tudzież pocztówkami z perspektywą na góry i jeziora
w ogóle dbamy o niego bardziej niż jakby istniało
ale mimo to
...aaa
płacze nam ciągle i histeryzuje
wtedy trzeba mu opowiedzieć historyjkę
o precyzyjnych szczypcach
których dotknięcie nic nie boli
i nie zostawia śladu
wtedy się uspokaja
nie na długo
niestety.
"Miłość" Andrzej Bursa
Tylko rób tak żeby nie było dziecka
tylko rób tak żeby nie było dziecka
To nie istniejące niemowlę
jest oczkiem w głowie naszej miłości
kupujemy mu wyprawki w aptekach
i w sklepikach z tytoniem
tudzież pocztówkami z perspektywą na góry i jeziora
w ogóle dbamy o niego bardziej niż jakby istniało
ale mimo to
...aaa
płacze nam ciągle i histeryzuje
wtedy trzeba mu opowiedzieć historyjkę
o precyzyjnych szczypcach
których dotknięcie nic nie boli
i nie zostawia śladu
wtedy się uspokaja
nie na długo
niestety
Zawsze szokowała mnie ten wiersz Bursy:
Miłość
Tylko rób tak żeby nie było dziecka
Tylko rób tak żeby nie było dziecka
To nie istniejące niemowlę
jest oczkiem w głowie naszej miłości
kupujemy mu wyprawki w aptekach
i w sklepikach z tytoniem
tudzież pocztówkami z perspektywą na góry i jeziora
w ogóle dbamy o niego bardziej niż jakby istniało
ale mimo to
...aaa
płacze nam ciągle i histeryzuje
wtedy trzeba mu opowiedzieć historyjkę
o precyzyjnych szczypcach
których dotknięcie nic nie boli
i nie zostawia śladu
wtedy się uspokaja
nie na długo
niestety.
Za dużo w tym wszystkim kalkulacji, a za mało uczucia. To jest paskudne.
To jest obsesja, której motorem jest strach przed ciążą. To jest egoizm, bo czekasz na swoje pierwsze dziecko, a ono już dawno powinno przyjść na świat.
Tupiesz nogami, rwiesz włosy z głowy, mdlejesz z rozpaczy, wrzeszcząc: ja chcę mieć dziecko!!! Dziecko to nie samochód, który stoi w komisie lub salonie.
Za dużo kalkulacji. Zapomniałaś, że dziecko jest owocem miłości i z miłości się rodzi. Teraz biegasz od gabinetu do gabinetu i lamentujesz: panie doktorze, pan pomoże! Na co tyle czekałaś? Czekałaś na dogodny moment.
Spójrz na tych dwoje młodych ludzi. Oni nie kalkulowali - oddali się miłości. A ty kombinowałaś, manipulowałaś, wyliczałaś...Czy tak wygląda miłość?
Powiesz: tak wygląda odpowiedzialność. To teraz odpowiadaj.
MIŁOŚĆ
Tylko rób tak żeby nie było dziecka
tylko rób tak żeby nie było dziecka
To nieistniejące niemowlę
jest oczkiem w głowie naszej miłości
kupujemy mu wyprawki w aptekach
i w sklepikach z tytoniem
tudzież pocztówki z perspektywą na góry i jeziora
w ogóle dbamy o niego bardziej niż jakby istniało
ale mimo to
...aaa
płacze nam ciągle i histeryzuje
wtedy trzeba mu opowiedzieć historyjkę
o precyzyjnych szczypcach
których dotknięcie nic nie boli
i nie zostawia śladu
wtedy się uspokaja
nie na długo
niestety.
Autor: Andrzej Bursa
Miłość
Tylko rób tak żeby nie było dziecka
tylko rób tak żeby nie było dziecka
To nieistnijące niemowlę
jest oczkiem w głowie naszej miłości
kupujemy mu wyprawki w aptekach
i w sklepikach z tytoniem
tudzież pocztówki z perspektywą na góry i jeziora
w ogóle dbamy o niego bardziej niż jakby istniało
ale mimo to
...aaa
płacze nam ciągle i histeryzuje
wtedy trzeba mu opowiedzieć historyjkę
o precyzyjnych szczypcach
których dotknięcie nic nie boli
i nie zostawia śladu
wtedy się uspokaja
nie na długo
niestety.
Ten wiersz Bursy zapamietalam, bo taki "mocny"...
"Miłość"
Tylko rób tak żeby nie było dziecka
tylko rób tak żeby nie było dziecka
To nieistnijące niemowlę
jest oczkiem w głowie naszej miłości
kupujemy mu wyprawki w aptekach
i w sklepikach z tytoniem
tudzież pocztówki z perspektywą na góry i jeziora
w ogóle dbamy o niego bardziej niż jakby istniało
ale mimo to
...aaa
płacze nam ciągle i histeryzuje
wtedy trzeba mu opowiedzieć historyjkę
o precyzyjnych szczypcach
których dotknięcie nic nie boli
i nie zostawia śladu
wtedy się uspokaja
nie na długo
niestety.
wiersz na czasie...
Andrzej Bursa...
Miłość
Tylko rób tak żeby nie było dziecka
tylko rób tak żeby nie było dziecka
To nieistnijące niemowlę
jest oczkiem w głowie naszej miłości
kupujemy mu wyprawki w aptekach
i w sklepikach z tytoniem
tudzież pocztówki z perspektywą na góry i jeziora
w ogóle dbamy o niego bardziej niż jakby istniało
ale mimo to
...aaa
płacze nam ciągle i histeryzuje
wtedy trzeba mu opowiedzieć historyjkę
o precyzyjnych szczypcach
których dotknięcie nic nie boli
i nie zostawia śladu
wtedy się uspokaja
nie na długo
niestety.
"Miłość" Andrzej Bursa
Tylko rób tak żeby nie było dziecka
tylko rób tak żeby nie było dziecka
To nie istniejące niemowlę
jest oczkiem w głowie naszej miłości
kupujemy mu wyprawki w aptekach
i w sklepikach z tytoniem
tudzież pocztówkami z perspektywą na góry i jeziora
w ogóle dbamy o niego bardziej niż jakby istniało
ale mimo to
...aaa
płacze nam ciągle i histeryzuje
wtedy trzeba mu opowiedzieć historyjkę
o precyzyjnych szczypcach
których dotknięcie nic nie boli
i nie zostawia śladu
wtedy się uspokaja
nie na długo
niestety
3-latka zatyka uszu w obecności innych dzieci
Pani Doktor, mam przyjaciółkę , której córeczka niedługo skończy 3 lata. Problem polega na tym, że dziecko bardzo reaguje na odgłosy wydawane przez inne dzieci. Mała słysząc piski lub krzyki innych dzieci (bez względu na wiek) natychmiast zatyka uszy i zaczyna histeryzować (dosłownie). Czasami nie można jej uspokoić. Nawet na niemowlę, które nie płacze, ale wydaje swoje dźwięki (wcale nie głośne) reaguje w podobny sposób. Kiedyś w podobny sposób reagowała również na głośny dźwięk wydawany przez urządzenia domowe, ale to minęło.
Dodam, że jest to bardzo mądra, zdolna i grzeczna dziewczynka, która prawidłowo się rozwija. W sytuacjach kiedy w jej pobliżu są dzieci wydające jakieś dźwięki, poza normalnym porozumiewaniem się, mała nie odstępuje swojej mamy na krok.
Czy z tego krótkiego opisu jest Pani w stanie wyciągnąć jakiekolwiek wnioski i ewentualnie podpowiedzieć co powinni zrobić rodzice, jak reagować w przypadku histerii swojego dziecka? Czy powinni się martwić zachowaniem córki, czy przeczekać? A może udać się do jakiegoś specjalisty, ewentualnie jakiego?
Z góry dziękuję za odpowiedź.
